Środa, 08 września

Aktualizacja:06:16:45 PM GMT

Jesteś tutaj: Kultura i sztuka Inne

Inne

Galeria osobowości kultury Warszawy XX w.

Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 

Warszawa wzbogaciła się o kolejne murale prezentujące wybitne postaci kultury XX w. W galerii, stworzonej przez projektantów Trasy Łazienkowskiej pod al. Niepodległości (w pobliżu GUS), na ścianach w pobliżu tunelu można oglądać portrety Ordonówny, Tyrmanda, Przybory, Niemena i wielu innych.

Projekt „Galerii osobowości kultury Warszawy XX w.”, to pomysł Piotra Janowczyka oraz Grupy Citydoping. Zakładał on stworzenie galerii poprzez rewitalizację danego obszaru oraz ekspozycję serii współczesnych portretów przedstawiających wyjątkowych mieszkańców stolicy.

Wskazanie kilkudziesięciu ważnych dla kultury stolicy postaci i umieszczenie ich wizerunków w jednym miejscu można traktować w kategoriach symbolicznych. Stolica zyskała dzięki temu rodzaj galerii postaci wyjątkowych. Takie działanie ma podwójny sens. Nie tylko dekoracyjno-plastyczny, ale też uniwersalny. Jednoznaczne wskazanie grupy osób ważnych dla intelektualnej tkanki miasta: pisarzy, poetów, muzyków, artystów teatru i kina, ma szanse stać się dodatkowym głosem w debacie dotyczącej kulturalnego charakteru stolicy.

Wyłoniono listę 20 nazwisk osób reprezentujących różne dziedziny sztuki, których intelektualny i artystyczny wkład wydaje się oczywisty. Przy wyborze kierowano się kilkoma kryteriami. Brano pod uwagę artystów, których twórczość ewidentnie dotyczyła Warszawy jak: Baczyński, Osiecka, Niemen, Hłasko, Tyrmand. Pojawiły się też postaci-symbole Warszawy z różnych epok jak Ordonówna, Bodo czy Bareja. Są to również Ci, którzy związali się ze stolicą współtworząc warszawską kulturę lat powojennych jak Konwicki, Białoszewski, Przybora i Wasowski, Holoubek a także postaci, które wywodząc się z Warszawy przyczyniły się do wzbogacenia kulturalnego dorobku Europy jak Wajda czy Kieślowski.

Twórca galerii P.Janowczyk przygotował projekty kilkudziesięciu współczesnych portretów w formacie 1,5 x 2,2 m. Autor wywodzi się z nurtu współczesnego street-artu, operującego szablonem i techniką murala.

Projekt wspiera Miasto stołeczne Warszawa.


Źródło: um.warszawa.pl

Wsłuchaj się w historię - audiobooki dla niesłyszących

Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Larix” przy wsparciu finansowym Muzeum Historii Polski w ramach programu „Patriotyzm Jutra” nagrało dla osób niewidomych 10 książek o tematyce historycznej. Tym samym ociemniali zyskali dostęp do dotychczas niedostępnych materiałów źródłowych o wojnie polsko-bolszewickiej (m.in. autorstwa Józefa Piłsudskiego, Władysława Sikorskiego) oraz książek, które przybliżają życie wybitnych Polaków, kulturę narodową i są nośnikiem treści patriotycznych.

Książki czytane przez m.in. Marię Seweryn, Andrzeja Mastalerza i Andrzeja Ferenca mogą wypożyczyć tylko osoby niewidome lub niedowidzące zapisane do jednej z 80 bibliotek dla niewidomych lub w Centralnej Bibliotece Polskiego Związku Niewidomych. Jednak, aby móc odtworzyć książkę trzeba nabyć specjalny program tzw. „Czytaka” (urządzenie można kupić z dotacji PFRON lub PCPR (Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie).

A wypożyczenie takiej książki jest proste: do biblioteki trzeba przynieść „Czytaka” lub jego kartę pamięci i bibliotekarz wgra żądaną pozycję. Książki takiej się nie zwraca – zostaje ona u wypożyczającego. A co jeszcze ważniejsze kopiowanie takich książek jest bezpłatne!

Do tej pory Stowarzyszenie nagrało ponad 315 książek.

Wykaz "nowości" wydawniczych:
Stanisław Rembek „W polu”;
Józef Piłsudski „Rok 1920”;
Józef Mackiewicz „Lewa wolna”;
Władysław Sikorski „Nad Wisłą i Wkrą. Studium do polsko-rosyjskiej wojny 1920 roku”;
Anna Mieszkowska „Dzieci Ireny Sendlerowej”;
Hanka Ordonówna „Tułacze dzieci”;
Ignacy Jan Paderewski „Pamiętniki”;
Jan Skórzyński „Zadra. Biografia Lecha Wałęsy”;
Barbara Wachowicz „Kamyk na szańcu. Gawęda o druhu Aleksandrze Kamińskim w stulecie urodzin”;
Władysław Baranowski „Rozmowy z Piłsudskim”.


Szczegóły tutaj: Muzeum Historii Polski

W Garbowie stanie pomnik Zawiszy Czarnego

Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

"Polegaj na mnie jak na Zawiszy" – to powszechnie znane powiedzenie Mało kto wie jednak, że jest związane z rycerzem Zawiszą Czarnym, który ok. 1370 roku urodził się w podsandomierskiej wsi Garbów. Z inicjatywy Stowarzyszenia Pamięci Zawiszy Czarnego Herbu Sulima z Garbowa 11 lipca 2010 r. zostanie odsłonięty pomnik słynnego rycerza.


Projektantem i wykonawcą pomnika Zawiszy Czarnego jest znany artysta - rzeźbiarz Gustaw Hadyna urodzony w 1946 r. w Woli Grójeckiej. Studiował na wydziale rzeźby Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni profesora Stanisława Słoniny i profesora Bohdana Chmielnickiego. Studia ukończył z wyróżnieniem w 1977r.

Zawisza - Rycerz

Wielokrotnie brał udział w wyprawach przeciwko Turkom, występując w szeregach rycerstwa europejskiego, ściąganego na te wyprawy przez króla Węgier, Zygmunta Luksemburskiego, z którego dworem był przez lata silnie związany.

Na wieść o szykującej się ostatecznej rozprawie z Krzyżakami powrócił do Polski. Po bitwie pod Grunwaldem, w której brał czynny udział (niewykluczone, że to właśnie

Zawisza w krytycznym momencie bitwy uratował królewski sztandar, choć nie ma na to wyraźnych dowodów) wystąpił Zawisza z propozycją zawarcia pokoju między królem polskim i królem węgierskim Zygmuntem Luksemburskim – (układ w Lubowli w 1411). W 1412 r. uczestniczył wraz z królem Władysławem Jagiełłą w uroczystym zjeździe monarchów w Budzie, występując również jako uczestnik zorganizowanego przy tej okazji wielkiego turnieju rycerskiego. W turnieju tym Zawisza okazał się zwycięzcą.

Więcej o stowarzyszeniu jak i samej inicjatywie przeczytasz na stronie zawisza-czarny.pl.

Informacje o wydarzeniu zawdzięczamy autorowi bloga Moje Sandomierskie.

Relacja z Cmentarzyska Książek - Warszawa 2009

Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

Przełom listopada i grudnia był dla miłośników książek (głównie historycznych), okresem wyjątkowo udanym. Najpierw w ostatni weekend listopada Targi Książki Historycznej w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim, a już dzień po ich zakończeniu, w podziemiach BUWu, ruszyło Cmentarzysko Książek. Wspaniała inicjatywa kilku antykwariatów warszawskich.


Fot. sxc.hu

Za 25-30 zł można wejść do czterech krypt, wypełnionych książkami. Jedna z nich została przeznaczona dla miłośników historii. A było z czego wybierać. Impreza mimo obaw, okazała się sukcesem (choć jeszcze trwa). Najlepiej może o tym świadczyć fakt, że już pierwszego dnia, po lekko ponad godzinie funkcjonowania cmentarzyska, organizatorzy musieli przy wejściu ostrzegać wchodzących, że książek zostało naprawdę niewiele. I nie była to przesada. Kosze, półki i pudła wypełnione najróżniejszymi pozycjami, około 12:30 były opróżnione niemalże do połowy, jeśli nie bardziej. A mimo to, przy odrobinie dobrej woli, można było wygrzebać parę perełek, o czym autor tej relacji może zaświadczyć.

Stojąc w kolejce, którą co starsi bibliofile określali mianem „jak za PRLu”, co chwila widziało się ludzi wychodzących z wielkimi torbami, wypełnionymi prawdziwymi skarbami. W końcu po około 20 minutach oczekiwania, dochodziło się na miejsce. Jeszcze tylko niebieska torba i do książek. Ze względu na niewielką powierzchnię pomieszczeń i spory ścisk, trzeba było wykazać się sporą dawką determinacji i brakiem jakichkolwiek zasad (dla książek warto). Na zakończenie trzeba było tylko dostarczyć to do domu, a bez samochodu była to sprawa niełatwa.

Już po trzech dniach okazało się, że rezultaty akcji zaskoczyły samych organizatorów. W efekcie, zamiast zamykać całość dopiero 23 grudnia, najprawdodpoobniej już we wtorek 8 grudnia, cmentarzysko zakończy swoją działalność. Cieszy to. Z dwóch powodów. Przede wszystkim widać, że ludzie ciągle chcą czytać. Po drugie, są ludzie, którym zależy na takich akcjach. I dla nich chapeau bas! Oby za rok powtórzono to. Warto.

 


Podyskutuj na ten temat na forum.

Gra w przedsiębiorczość

Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Czy dzięki historii możemy nauczyć się ekonomicznego myślenia? Według Małopolskiego Instytutu Kultury Towarzystwa Miłośników Andrychowa i Fundacji „Klaster Przemysłów Kultury i Czasu Wolnego INRET”, jak najbardziej.

Potwierdzili to uczniowie andrychowskiego liceum, małej małopolskiej miejscowości, którzy właśnie zakończyli testowanie planszowej gry ekonomicznej „Chłopska Szkoła Biznesu”.

Inspiracją do jej stworzenia stała się autentyczna historia lokalnych pańszczyźnianych chłopów-przedsiębiorców, którzy w XVIII w. organizowali wyprawy handlowe do dalekich zakątków Europy i tworzyli jeden z pierwszych gospodarczych klastrów.

Gracze wcielają się w kupców, kowali i tkaczy handlujących ze sobą na andrychowskich jarmarkach i organizujących wyprawy handlowe do tak odległych miast jak Stambuł, Barcelona czy Amsterdam. Ich bezpośrednim celem jest zarabianie pieniędzy na sprzedaży, lecz sukces gracza zależy w dużej mierze od umiejętności współpracy. Zatem „Chłopska Szkoła Biznesu” jest symulacją gry rynkowej – kombinacji konkurencji i współpracy, która zachodzi w świecie rzeczywistym. Gra to także sposób na atrakcyjne połączenie edukacji historycznej i ekonomicznej. Odwołanie się do lokalnej historii oraz sposób jej interpretacji umożliwiają tłumaczenie współczesnych zjawisk gospodarczych (jak spółki handlowe, czy klastry gospodarcze).

„Chłopska Szkoła Biznesu” zostanie zaprezentowana szerokiej publiczności podczas Muzeobrania (26-27 września), cyklicznego wydarzenia organizowanego przez Małopolski Instytut Kultury wspólnie z wybranymi małopolskimi muzeami. Docelowo gra została zaplanowana jako dwuczęściowy zestaw edukacyjny do zrealizowania podczas 2 godzin lekcyjnych. Zestaw może być wykorzystany przez nauczyciela, edukatora muzealnego, osobę pracującą z młodzieżą itp.

Gra uzyskała patronat Europejskiego Roku Kreatywności i Innowacji.

Najnowsze komentarze