21 marca w artykule "Czy przyszłoroczna Olimpiada Historyczna jest zagrożona?" pisaliśmy o zamieszaniu wokół olimpiad przedmiotowych zwłaszcza w sprawach finansowych. Informowaliśmy także o możliwym zagrożeniu przyszłorocznej olimpiady historycznej. Niestety Ministerstwo Edukacji Narodowej milczy w/s olimpiad.

W przeciwieństwie do MEN na nasze pytania odpowiedział Michał Targowski, który jest Sekretarzem Komitetu Głównego Olimpiady Historycznej. Powiedział nam, że cały czas trwają rozmowy z Ministerstwem i analiza nowych dokumentów. Wierzymy, że dobra wola obu stron - Ministerstwa Edukacji Narodowej i organizatorów wszystkich olimpiad - doprowadzi do porozumienia, które pozwoli dalej rozwijać tradycje olimpijskie - powiedział Targowski.
Jednak tak jak informowaliśmy oszczędności objęły tegoroczną edycję Olimpiady Historycznej, ale jak powiedział nam Michał Targowski - dotyczyły organizacji I etapu bieżącej edycji Olimpiady, a więc zadań realizowanych jeszcze w 2009 r. Etapy II i III, odbywające się w tym roku, otrzymały dofinansowanie zgodne z naszymi postulatami, ale dotacja na ich realizację została nam przekazana już po zorganizowaniu II etapu - to było chyba nawet większym kłopotem niż zmniejszenie dotacji na I etap. Mimo wszystko 36. Olimpiada trwa i nie widzimy takiej możliwości, by była ostatnią.
Nadal czekamy na odpowiedź MEN na nasze pytania, które dt. środków przekazanych na organizację olimpiad przedmiotowych, a także ile MEN wydało na akcję promującą matematykę i ogólnie na promocję w 2009 r.
Szkoda, że Ministerstwo milczy w tak ważnej dla uczniów sprawie, a to przecież Ministerstwu powinno w pierwszej kolejności zależeć na wysokim poziomie olimpiad i wyjaśnianiu wszelkich nieporozumień wokół nich. Trudno także wytłumaczyć obniżanie ich finansowania (o 0,5 mln. zł.)*, które wcale nie jest kosztowne w porównaniu z innymi wydatkami.
*Koszt kampanii promującej matematykę to ok. 110 mln zł. Niestety MEN nie chce nam odpowiedzieć jaką część tej kwoty finansowało Ministerstwo.
Listy i interwencje







