Środa, 08 września

Aktualizacja:06:16:45 PM GMT

Jesteś tutaj: Publicystyka Listy i interwencje

Listy i interwencje

Ministerstwo milczy w/s olimpiad

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

21 marca w artykule "Czy przyszłoroczna Olimpiada Historyczna jest zagrożona?" pisaliśmy o zamieszaniu wokół olimpiad przedmiotowych zwłaszcza w sprawach finansowych. Informowaliśmy także o możliwym zagrożeniu przyszłorocznej olimpiady historycznej. Niestety Ministerstwo Edukacji Narodowej milczy w/s olimpiad.


W przeciwieństwie do MEN na nasze pytania odpowiedział Michał Targowski, który jest Sekretarzem Komitetu Głównego Olimpiady Historycznej. Powiedział nam, że cały czas trwają rozmowy z Ministerstwem i analiza nowych dokumentów.  Wierzymy, że dobra wola obu stron - Ministerstwa Edukacji Narodowej i organizatorów wszystkich olimpiad - doprowadzi do porozumienia, które pozwoli dalej rozwijać tradycje olimpijskie - powiedział Targowski.

Jednak tak jak informowaliśmy oszczędności objęły tegoroczną edycję Olimpiady Historycznej, ale jak powiedział nam Michał Targowski - dotyczyły organizacji I etapu bieżącej edycji Olimpiady, a więc zadań realizowanych jeszcze w 2009 r. Etapy II i III, odbywające się w tym roku, otrzymały dofinansowanie zgodne z naszymi postulatami, ale dotacja na ich realizację została nam przekazana już po zorganizowaniu II etapu - to było chyba nawet  większym kłopotem niż zmniejszenie dotacji na I etap. Mimo wszystko 36. Olimpiada trwa i nie widzimy takiej możliwości, by była ostatnią.

Nadal czekamy na odpowiedź MEN na nasze pytania, które dt. środków przekazanych na organizację olimpiad przedmiotowych, a także ile MEN wydało na akcję promującą matematykę i ogólnie na promocję w 2009 r.

Szkoda, że Ministerstwo milczy w tak ważnej dla uczniów sprawie, a to przecież Ministerstwu powinno w pierwszej kolejności zależeć na wysokim poziomie olimpiad i wyjaśnianiu wszelkich nieporozumień wokół nich. Trudno także wytłumaczyć obniżanie ich finansowania (o 0,5 mln. zł.)*, które wcale nie jest kosztowne w porównaniu z innymi wydatkami.


*Koszt kampanii promującej matematykę to ok. 110 mln zł. Niestety MEN nie chce nam odpowiedzieć jaką część tej kwoty finansowało Ministerstwo.

Czy przyszłoroczna Olimpiada Historyczna jest zagrożona?

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Na stronie Komitetu Głównego Olimpiady Fizycznej znajduje się List otwarty do premiera Donalda Tuska w sprawie Olimpiad przedmiotowych. Jego inicjatorzy obawiają się, że niektóre olimpiady zakończą działalności w bieżącym roku szkolnym, o ile stosunek MEN do nich nie ulegnie zmianie. Dodatkowo MEN o pół miliona okroił budżet przeznaczony na olimpiady.


Fot. pth.net.pl

Olimpiady przedmiotowe to niezwykle wymagające i stojące na najwyższym poziomie sprawdziany wiedzy i umiejętności uczniów szkół średnich. Po za możliwością sprawdzenia swojej wiedzy finaliści i laureaci etapów centralnych są zwolnieni z danego przedmiotu maturalnego, za który dostają maksymalną liczbę punktów. Najlepsi mają także wstęp na wybrany przez siebie kierunek niezależnie od wyniku maturalnego z pozostałych przedmiotów. Olimpiad szkolnych jest ponad 20, w których udział bierze kilkadziesiąt tysięcy uczniów z całej Polski.

Od kilku miesięcy trwa jednak spór pomiędzy MEN, a środowiskiem akademickim dt. finansowania olimpiad. Jak to wyglądało do tej pory? MEN finansowało olimpiady, przekazując następnie środki komitetom złożonym często z kilki uczelni, które zajmują się organizacją olimpiady. Od tego roku MEN jednak chce ogłaszać, coroczne konkursy na organizację olimpiad. Zdaniem MEN ma to umożliwić konkurencyjny wybór pośród organizatorów olimpiad. Nasuwają się jednak dwa pytania, czy naprawdę jest to wymagający reformy fragment polskiej edukacji i czy warto zmieniać coś, co od lat dobrze działa?

MEN w dodatku okroił i tak skromny budżet olimpiad o pół miliona złotych. Przez to, część z nich może się nie odbyć, a inne zostaną okrojone. Warto zauważyć, że i tak znaczna część kosztów olimpiad pochodzi z nieodpłatnej pracy nauczycieli i pracowników wyższych uczelni. Kto na tym straci najwięcej? Zapewne uczniowie, niektórzy organizatorzy olimpiad w związku z mniejszym budżetem nie będą im mogli zwracać kosztów podróży i wyżywienia.

W związku z tym przedstawiciele środowiska akademickiego wystosowali List otwarty do Premiera Donalda Tuska w sprawie Olimpiad przedmiotowych. Autorzy listu zarzucają MEN, że zmiany były podyktowane kryteriami pozamerytorycznymi. Uważają ponadto, że finansowanie olimpiad MEN w cyklach półrocznych uniemożliwi ich planowanie nawet w danym roku szkolnym. Wskazują, że poziom finansowania został zmniejszony, za to drastycznie zwiększono wymagania biurokratyczne i kontrolne, tak jakby MEN podejrzewało organizatorów olimpiad o nadużycia finansowe. Kończą obawą się, że niektóre olimpiady zakończą działalności w bieżącym roku szkolnym, o ile stosunek MEN do nich nie ulegnie zmianie. Po publikacji listu MEN rozpoczął rozmowy z zainteresowanymi, obiecując spełnienie pewnych żądań środowiska akademickiego. Dyskusja na temat olimpiad trwa.

Niestety jedną z olimpiad, która może mieć problemy w związku z mniejszym finansowaniem jest Olimpiada Historyczna. Jeden z tegorocznych uczestników OH powiedział w rozmowie z nami, że od tego roku utrudniono procedurę zwrotu kosztów podróży, na etapie wojewódzkim w województwie, z którego startował w tym roku nie było żadnych nagród, a budżet samej olimpiady został okrojony. Niektórzy nawet mówią o tym, ze w skrajnym przypadku przyszłym roku OH może się nie odbyć. Czy taka ewentualność jest realna? Olimpiada Historyczna to przeszło 36 lat wspaniałej tradycji.

Jutro postaramy dowiedzieć się w Ministerstwie Edukacji Narodowej, czym podyktowane są zmiany i dlaczego zmniejszono finansowanie olimpiad, a także, czy w związku z tym MEN widzi zagrożenie dla organizacji olimpiad w przyszłym roku. Zapytamy także organizatorów Olimpiady Historycznej, czy zmniejszenie nakładów na olimpiady negatywnie odbije się na uczniach lub przyszłorocznej edycji - mamy nadzieję, że tak nie będzie.


Zobacz także:

O apelu w/s gen. Rozwadowskiego w TVP

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

TVP Warszawa informuje dzisiaj na swoich stronach o apelu "Historia.org.pl" w/s nazwania jednej ze stołecznych ulic, placów lub stacji metra imieniem gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Ukaże się także materiał filmowy w Telewizyjnym Kurierze Warszawskim.


Fot. TVP Warszawa

Nasz apel do władz Warszawy wystosowaliśmy 30 stycznia 2010 r., w którym informowaliśmy o zasługach generała dla stolicy, a także o tym, że jest dzisiaj postacią niemal zapomnianą. W tym roku przypada 90 rocznica zwycięskiej bitwy warszawskiej, a generał przez wielu historyków jest uważany za autora tego wielkiego zwycięstwa.

Apel został ciepło przyjęty przez Warszawiaków i władze miasta w tym przez Zespół Nazewnictwa Miejskiego, który wydał pozytywną opinię wnioskowi "Historia.org.pl".

16 lutego zbierze się komisja, która zadecyduje o dalszych losach wniosku złożonego przez portal i mieszkańców miasta.

Więcej na ten temat w Telewizyjnym Kurierze Warszawskim.


Tutaj możesz poprzeć nasz apel:


Czytaj także:


Podyskutuj na ten temat:

Apel do władz m. st. Warszawy w/s nazwania jednej ze stołecznych ulic, placów lub stacji metra imieniem gen. Tadeusza Rozwadowskiego

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 

Apel "Historia.org,pl" do władz Miasta Stołecznego Warszawy w sprawie podjęcia działań w sprawie nazwania jednej ze stołecznych ulic, placów lub stacji metra imieniem gen. Tadeusza Rozwadowskiego.


gen. Tadeusz Rozwadowski

Warszawa, 30 stycznia 2010 r.

"Historia.org.pl" zwraca się do władz Miasta Stołecznego Warszawy z apelem o podjęcie działań w sprawie nazwania jednej ze stołecznych ulic, placów lub stacji metra imieniem gen. Tadeusza Rozwadowskiego.

Zgodnie z art. 18 ust. 2 pkt 13 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 r. nr 142, poz. 1591 ze zm.) podejmowanie uchwał w sprawach nazw ulic i placów będących drogami publicznymi lub nazw dróg wewnętrznych w rozumieniu ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2007 r. nr 19, poz. 115 ze zm.) należy do wyłącznej właściwości gminy.

Jest głęboko zawstydzającą sytuacja, w której Miasto Stołeczne Warszawa nie posiada nawet ulicy gen. Tadeusza Rozwadowskiego, któremu wiele zawdzięcza. Gen. Rozwadowski jest postacią wybitnie zasłużoną dla Polski, a w szczególności dla Warszawy. W 1920 r. jako Szef Sztabu faktycznie dowodził obroną stolicy, a także opracował rozkaz operacyjny specjalny nr 10 000, będący ostateczną modyfikacją planu zwycięskiej bitwy warszawskiej. Tadeusz Rozwadowski był także Przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego Budowy Pomnika Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Podczas zamachu majowego był dowódcą wojsk rządowych, broniących konstytucyjnego porządku państwa.

Apelujemy, by w roku 90 rocznicy bitwy warszawskiego władze Warszawy podjęły konkretnie działania zmierzające do nazwania jednej z nowo powstających stołecznych ulic, placów lub stacji metra imieniem gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Będzie to wspaniałym sposobem uhonorowania tej wybitnej postaci i przywrócenia go zbiorowej świadomości mieszkańców Warszawy. Miejsce nazwane imieniem generała powinno swoją rangą odpowiadać jego zasługom dla miasta. Decyzja ta nie wiąże z nakładami finansowymi, a zależna jest wyłącznie od dobrej woli władz miasta, na którą generał z pewnością zasługuje, a "Historia.org.pl" o nią apeluje.

W imieniu redakcji "Historia.org.pl"
Wojciech Duch
Redaktor naczelny


Tutaj możesz poprzeć nasz apel:


Podyskutuj na ten temat:

List w/s cmentarza pod Monte Cassino do SG ROPWiM

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Kraków, 29 sierpnia 2009 r.

Pan Andrzej Przewoźnik
Sekretarz Generalny
Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

Szanowany Panie

W roku 65 rocznicy bitwy pod Monte Cassino chcielibyśmy się dowiedzieć jak wygląda sprawa rozpoczęcia remontu polskiego cmentarza wojskowego u podnóża Monte Cassino. Polski cmentarz jest zaniedbany, płyty nagrobne są zniszczone i wymagają natychmiastowej wymiany lub odrestaurowania. Z wielkim ubolewaniem przyjęliśmy fakt, że mimo obietnic nie udało się odrestaurować cmentarze przed tegorocznymi uroczystościami rocznicowymi.

Warto przypomnieć, że cmentarz żołnierzy 2 Korpusu pod Monte Cassino jest jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej. Stałem się punktem obowiązkowym każdej polskiej wycieczki do Włoch. Dla wielu osób jest to miejsce wręcz święte. Świadczą o tym ciągle tlące się znicze, a także różańce, które zdobią setki cmentarnych krzyży. 

Za wzór można podać cmentarze: Brytyjskiej Wspólnoty Narodów w Cassino, niemiecki w Caira, francuski w Venafro, a także amerykański w Nettuno. Czy żołnierze 2 Korpusu nie zasługują na równi z żołnierzami innych narodowości na godne upamiętnienie i opiekę nad ich grobami?

Czy prawdą jest, że do obsługi polskiego cmentarza nadal jest zatrudniona jedna osoba, w wymiarze 2 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu? Władze państw wymienianych przez nas wcześniej cmentarzy, angażują do ich opieki odpowiednią liczbę pracowników. Czy Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa nie powinna się pochylić nad tym problemem? Co w tym roku zrobiono dla polskiego cmentarza pod Monte Cassino? Jak wyglądają plany jego przebudowy w najbliższej przyszłości? Kiedy zacznie się jego generalny remont?

Martwi nas, że od wielu lat mimo licznych zapowiedzi cmentarz nadal nie doczekał się remontu, na który zasługuje.  

Z wyrazami szacunku,

W imieniu redakcji "Historia.org.pl"
Wojciech Duch
Redaktor naczelny

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL

Najnowsze komentarze